Jak pisać ciekawie?

Moderator: Strażnicy

Post Reply
User avatar
Gabriel
Posts: 53
Joined: Fri, 23 Mar 2007, 13:47
Location: Remords

Jak pisać ciekawie?

Post by Gabriel » Mon, 13 Aug 2007, 21:05

Jak pisać ciekawie?

Gry PBF, co z resztą od bardzo dawna powtarza mi Astarael, są bardzo charakterystyczną formą RPG. Sceny, które normalnie rozegralibyśmy w kilka minut, mogą trwać nawet kilka dni, decyzje wymagające błyskawicznego refleksu możemy dokładnie przemyśleć, każdy opis mamy prawo prześledzić ponownie, przeanalizować. Nie goni nas czas, koledzy, mistrz gry. Jednak i to ma swoje minusy. Nie mogąc w każdej chwili zmienić deklaracji, błyskawicznie zmodyfikować podjętej decyzji, dorzucić kilku słów do już wysłanej, musimy zawczasu dobrze ją przemyśleć i postarać się w jednej wiadomości zawrzeć jak najwięcej informacji.

Stare, niepisane zasady gier fabularnych mówią, że dobra deklaracja to połowa sukcesu. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to prawda. Gracze wysilający swoją wyobraźnię i zasób słownictwa mogą liczyć na szczęśliwe życie, a w najgorszym wypadku – bonusowe modyfikatory. Jednak o ile w realnych (sic!), papierowych grach zakrzyknięcie „unikam ciosu rzucając się w krzaki!” byłoby w czasie walki całkiem na miejscu, tak na forum okazuje się być zdecydowanie zbyt ubogą wypowiedzią.

Tak jak wspominałem – mamy czas. Stąd możemy pozwolić sobie na opisanie oślepiającego błysku słońca odbitego w klindze miecza, możemy wspomnieć o sercu, które zadrżało w piersi bohatera, w końcu – zakrzyknąć, że uwijając się jak w ukropie rzucamy się w te krzaki, tudzież inne kamienie.

Skracając – subtelna różnica polega na tym, że w grach PBF wspólnie tworzymy spójną, ładną, pisaną opowieść. Oczywiście, że interesuje nas wartka akcja, jednak w tym wypadku przestaje być ona sensem i esencją rozgrywki. Zamiast tego staje się nim dbanie o ładny wydźwięk całokształtu.

Przecież chcemy stworzyć coś, co nazwiemy opowiadaniem czy powieścią, nie komiksem z jednozdaniowymi dymkami, prawda?

***

Wyłonił się z ciemności i mgły, okryty bezgwiezdnym całunem nocy, bezszelestnie mknął przez pradawne ruiny. Biegnąc lekko, z kocią gracją omijał zgruchotane kolumny, walające się tu i ówdzie części posągów, płaskorzeźb... wpatrzony był w jeden punkt, ogromny ołtarz stojący na kamiennym podwyższeniu, brnął przed siebie.

Nagle jednak, w jednej ze srebrzących się księżycowym światłem kałuż, dostrzegł jakiś cień, ruch, sylwetkę! Niewiele myśląc sięgnął do pasa, obnażając ostrze chwycił oburącz za rękojeść i wkładając w cios cały impet biegu zaatakował kryjące się w mroku stworzenie!

Okrutny, metaliczny brzęk rozniósł się echem po ogromnej, kamiennej przestrzeni, odbity i zwielokrotniony wciąż i wciąż powtarzał się, drażniąc uszy zdezorientowanego elfa. Broń, którą z ogromną siłą uderzył w wyjątkowo obrzydliwy posąg gargulca, gnąc się i szczerbiąc wyleciała mu z dłoni.

- Jasna cholera! – zaklął szpetnie, plując i starając się uspokoić skołatane nerwy – Co za idiota to tu postawił?! – unosząc nogę, przymierzył się do kopniaka. Szczęściem, szybko zreflektował się, jak głupi był to zamiar, a poza tym...

Niepokojące, nerwowe posapywanie doszło jego uszu... cóż takiego zbudził?!

***

Nasuwa się jednak jedno, bardzo logiczne z resztą, pytanie. Skąd brać pomysły na podobne opisy i w ogóle jakim cudem można skonstruować podobny obraz? Otóż, wbrew pozorom, wcale nie jest to takie trudne. Wystarczy poświęcić na to troszkę więcej niż minutę swojego wolnego czasu. Przecież nikt nie każe nam pisać natychmiast po przeczytaniu opisu mistrza gry, prawda?

Usiądźmy spokojnie. Zastanówmy się chwilę nad tym, jak zachowałaby się nasza postać w danej sytuacji, jakie gesty mogłaby wykonać, jaką minę przybrać, na co spojrzeć... czy jest zdziwiona, zirytowana, rozbawiona? Czy mówiąc gestykuluje, czy też stoi spokojnie, przyjmując jakąś pozę? Czy jej ruchy są nerwowe czy opanowane, głos drży czy też jest pewny i spokojny? Odpowiadając sobie na szereg podobnych pytań tworzymy spójny, kompletny obraz naszej postaci. Dzięki podobnym zabiegom jesteśmy w stanie oddać jej wyjątkowość, zwrócić uwagę na charakterystyczne zachowania, w końcu – naprawdę dobrze ukazać ją innym.

Kiedy już uda nam się stworzyć swoisty „obraz” bohatera, zastanówmy się nad tym, co go otacza. Choć nie możemy sobie pozwolić na ingerowanie w poczynania bohaterów niezależnych, nie mamy prawa manipulować przyrodą, aurą etc. to jednak wiele jest rzeczy niezmiennych bądź wartych opisania. Bo czyż krople deszczu mieszające się ze łzami postaci nie są ciekawym i trafionym szczegółem? Czy nie warto zwrócić uwagi na odblask słońca w tafli mijanego oczka wodnego? Czy zwrócenie uwagi na dobiegający uszu bohatera śpiew cykad, szum liści nie doda opisowi głębi i plastyczności? Przecież do tego właśnie dążymy...

Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Warto, a nawet trzeba opisywać to, co bohater przeżywa w sercu i umyśle. Wszelkie targające nim uczucia, wątpliwości, myśli i wspomnienia powinny znaleźć swoje odzwierciedlenie w tekście pisanym. Tak jak mistrz gry jest narratorem wiedzącym wszystko o uniwersum i tym co nas otacza, tak tylko my, gracze, możemy precyzyjnie i bezbłędnie określić co dzieje się w duszy naszej ukochanej postaci.

***

- Nosz kruca fuks! – zakrzyknął krasnolud, z rozmachem upuszczając na stół trzymany w dłoniach mechanizm – Zabierzcie ode mnie to ustrojstwo, bo jak nic jobla skręcę męcząc się z tym gównem! – nerwowym ruchem „wyczyścił” blat, zrzucając zeń wszelkie narzędzia. Oddychając ciężko, biadolił jakby do siebie – Trzeci dzień nad tym siedzę, bo się paskudztwo opiera, myślę i kombinuję, a bydle droczy się ze mną, meczy, dręczy. Co za popaprany, gnomi umysł Cię stworzył bydlaku?! – ostatnie zdanie karzeł wykrzyczał zirytowany, kropelki śliny osiadły na metalowej powierzchni urządzenia. Po chwili jednak brodacz zgarbił się lekko, z nerwowym uśmieszkiem obrócił głowę w prawo, w lewo... błędnym wzrokiem zlustrował pomieszczenie, tłumiąc szalony chichot. – Takaś, myślisz, sprytna, hę? – nagle doskoczył do stołu, poderwał maszynę, unosząc ją nad głową, zawył triumfalnie – Ha! Ha! I co teraz powiesz, diabli pomiocie?! No co?! Mam cię, mam cię, mam cię! I mogę zrobić z tobą wszystko, wszystko, wszystko... ha! – krasnolud chwilę jeszcze tańczył, zwycięsko podskakując, by po chwili zatrzymać się, wygiąć w szerokim zamachu i... - A masz, za wszystkie udręki, psi synu! - ...rzucić niewielką, nakręcaną wiewiórką o ścianę warsztatu.

***

I to już właściwie ostatni rzecz, o której warto wspomnieć. Mówienie również jest czynnością warta opisania. Ponieważ nie możemy posłużyć się odpowiednią modulacją głosu, musimy odpowiednio oprawić w słowa każdą wypowiedź. Przecież jedno zdanie zabrzmi zupełnie inaczej z nutką ironii, z przejęciem, czy wykrzyczane... Warto pamiętać, że rozmowa to nie tylko słowa, ale też gesty, mimika. Komunikacja niewerbalna odgrywa ogromną rolę w codziennych kontaktach. Zawierając ją w naszych opisach na pewno sprawimy, że rozgrywka stanie się ciekawsza, opowieść barwniejsza, a postać – bardziej żywa i wyjątkowa!
[url=http://imageshack.us][img]http://img182.imageshack.us/img182/8352/draganorpiekloisypadakone1.jpg[/img][/url]

User avatar
Astarael
Mistrz Gry
Posts: 1146
Joined: Sun, 25 Feb 2007, 00:05
Location: Enki-e Shao'Saye
Contact:

Post by Astarael » Wed, 19 Sep 2007, 12:24

" – (...)i to jej właśnie, wyłącznie jej, oddałem swoje serce. Jej twarz...
- Niczego jej nie brakuje? – spytał jego towarzysz. – Oczu? Nosa? Zębów? Wszystko w normie?
- Oczywiście.
- Możesz zatem opuścić tę część historii. Wierzę ci na słowo. (...)"

N. Gaiman

Witam,

Mam akurat chwilkę, więc pozwolę sobie zwrócić Waszą uwagę na pewien drobiazg, z którego być może nie zdajecie sobie sprawy, a który bywa dość... śmieszny.

Większość graczy skupia się na psychice i działalności swojej postaci, z lubością opisując myśli kłębiące się w głowie bohatera, lub drobiazgowo uszczegółowiając czynności przezeń wykonywane. To czynniki bardzo mocno ubarwiające postać i sprawiające, że wątek staje się ciekawszy nie tylko pod kątem fabularnym, ale i merytorycznym, a także – psychologicznym.

Jest jednak grupa Graczy – na Windsaw także posiadająca swoją reprezentację, która lubuje się w opisywaniu wyglądu postaci.
I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że nie każdy szczegół jest istotny.

Jeśli elfia wojowniczka toczy boje z wilkołakiem, efektem rozwijającym opis będzie :

Krew sącząca się z rany zadanej szponami potwora, przesiąkała przez koszulę, tworząc na haftowanym jedwabiu skomplikowany szkarłatny wzór.

Nie ma to większego wpływu na losy walki, ale bez wątpienia sprawia, że opis tej szarpaniny jest barwniejszy i nieco bardziej dynamiczny – bo do ruchów postaci dodajemy zmieniającą się stale plamę krwi na stroju kobiety.
Z drugiej strony jednak, zupełnie bez wartości w takiej scenie będzie następująca partia:

Odwracając się ku przeciwnikowi, spojrzała na niego spod firany jedwabistych rzęs i wstrząsnęła gęstwą złocistych loków. Jej rubinowe wargi zadrżały.

Obśmiewane wielekroć firany rzęs i niesforne pukle mogą się przydać w scenach dworskich, czy karczemnych, gdy staramy się zwrócić czyjąś uwagę na siebie, gdy nasza aparycja ma większe znaczenie od tego, co myślimy lub co robimy. Ale nie w sytuacjach stresowych!

Kolejnym elementem przesadzonego opisu są zupełnie nieznaczące drobiazgi:

Jego płaszcz spięty był misternie rzeźbioną zapinką w kształcie siedmioramiennej gwiazdy, w której srebrzystych oplotach uwięziona była skrząca się kryształowa mucha.

na jej sakiewce wyhaftowano siedem maków i dwa niebieskie motylki spijające nektar z kwitnącej wśród czerwieni białej róży.

Jeżeli kryształowa mucha w srebrnej gwieździe nie jest symbolem tajemnego magicznego bractwa lub herbem szlacheckim z dolnej Brambolandii, to nie ma potrzeby wychodzić opisem poza srebrną broszę z kryształem. Precyzyjny opis podajecie MG przy tworzeniu ekwipunku – jeśli ktoś będzie miał kaprys przyglądać się Wam uważniej, bez wątpienia poproszę Was o dokładniejsze opisanie rzeczonego przedmiotu, lub sam to uczynię.
Jeśli nie – nie rozdrabniajcie się tak straszliwie – efekty bywają najczęściej bardzo śmieszne, i to w sposób śmieszny niezamierzenie.

Dokładny opis ma sens na początku Waszej przygody, w podpisie – jeśli postanowiliście zamieścić tam wygląd postaci, lub w momencie, gdy zmieniacie garderobę i chcecie dać znać współgraczom i innym czytelnikom, że postać wygląda teraz nieco inaczej.
Jeśli jednak macie na sobie wciąż to samo, co dwa posty temu, to nie ma potrzeby opisywać po raz kolejny, jak światło odbija się od sprzączki czerwono-błękitnego pasa z przytroczonymi doń sześcioma sakiewkami, czy jak bardzo kręcone i jak bardzo niesforne są loki waszej bohaterki.

Pozdrawiam serdecznie
A.
Last edited by Astarael on Thu, 1 Jan 1970, 01:00, edited 1 time in total.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci.

Return to “Warsztaty pisania”